Antyzarządzanie i pieczarki. Jak zniszczyć motywację pracownika?

Idealnie rozwijają się w ciemnościach, w ciepłych i wilgotnych halach, doskonale odcięte od bodźców zewnętrznych. Pieczarki powinny tylko rosnąć, powiększać swoją objętość, rozrastać się – by przynieść większy zysk swojemu właścicielowi. Kiedy tylko wychylą się ponad poziom, zbyt śmiało podniosą swoje białe kapelusze – ścina się je i sprzedaje. Brzmi znajomo? Komu z Was hodowla pieczarek niepokojąco przypomina styl zarządzania w miejscu pracy?

Mushroom management, czyli zarządzanie „na pieczarki”, to termin, który powstał w Stanach Zjednoczonych na początku lat 50. ubiegłego wieku. Jego nazwa dość obrazowo opisuje jeden ze stylów – a właściwie antystylów – zarządzania personelem w firmie. W obu sytuacjach pieczarki/pracownicy trzymani są w ciemnościach, a kiedy trochę podrosną – obcina im się kapelusze/głowy. Ten styl zarzadzania najczęściej spotykany jest w organizacjach o hierarchicznej strukturze, z barierami komunikacyjnymi pomiędzy poszczególnymi szczeblami personelu. Decyzje podejmowane są bez udziału pracowników, nawet jeśli dotyczą ich bezpośrednio. Osoby pracujące w firmie nie są informowane o długoterminowych planach firmy, jej strategii czy koncepcjach.

Zarządzanie „na pieczarki”

Manager, który zarządza w stylu „na pieczarki” wychodzi z założenia, że nie ma sensu obciążać swoich podwładnych nadmiarem informacji – wiadomości przekazuje więc jedynie garstce wybrańców, pozostałych nie informując o niczym. Zdezorientowany zespół nie wie, czego się od niego oczekuje, co ma robić, a jego członkowie nie są w stanie porozumieć się ze sobą, co prowadzi do eskalacji napięć i nieporozumień. Jakie są efekty zarządzania w stylu pieczarkowym? Brak informacji i odpowiedniej komunikacji uniemożliwia realizację projektów, pracownicy stają się zdemotywowani i rozleniwieni – skoro nie wiedzą, co mają robić, to nie robią nic - a cała ich aktywność ukierunkowana jest na próby dowiedzenia się , o co w tym wszystkim chodzi.

W polskiej kulturze pracy zarzadzanie w stylu pieczarkowym na szczęście spotyka się coraz rzadziej. Niegdyś sprzyjało mu podejście oparte na kulcie Szefa – wszechwładnego i wszechwiedzącego właściciela firmy, który od swoich pracowników wymaga bezwzględnego i bezrefleksyjnego wykonywania poleceń. – To również pozostałość po naszej młodej, wolnorynkowej ekonomii, która jeszcze nie wykształciła odpowiedniej liczby managerów świadomych roli właściwej komunikacji w zarządzaniu. Według badań, aż 90% menedżerów wysoko ocenia swoje umiejętności komunikacyjne, ale niestety - tę opinię podziela jedynie 30% ich podwładnych. Ten rodzaj kompetencji można rozwinąć, by coraz lepiej pełnić funkcje kierownicze, od których tak wiele zależy - mówi Jakub Kobyliński, Dyrektor Zarządzający w firmie HRP.

Jak zniszczyć motywację pracownika?

Pracownicy zarządzani „na pieczarki” są w stanie wykonywać odgórnie narzucone zadania – trudno jednak oczekiwać od nich motywacji, kreatywności, utożsamiania się z firmą czy poparcia dla trudnych decyzji podczas przejściowych kryzysów. – Tymczasem w sytuacji, kiedy przedsiębiorstwo przeżywa trudny czas, na przykład przechodzi restrukturyzację, a menedżerowie potrafią przekazać pracownikom wiedzę o rzeczywistej sytuacji zakładu, są oni w stanie pracować wydajniej i zaakceptować ewentualne wyrzeczenia. Tu doskonale sprawdza się zasada 3E: engagement, explanation, expectation clarity, czyli zaangażowanie – zapewnienie pracownikom możliwości realnego wpływu na podejmowane decyzje; wyjaśnienie – upewnienie się, że wszyscy rozumieją, dlaczego ostatecznie zapadły właśnie takie decyzje; jasne przedstawienie oczekiwań – by wszyscy wiedzieli, jakie są nowe, obowiązujące zasady - wyjaśnia ekspert firmy HRP.

„Pieczarkowy” styl zarządzania jest w stanie skutecznie pozbawić wewnętrznej motywacji każdego pracownika. Bez jasno wyznaczonych i zakomunikowanych celów trudno zrealizować założony plan, a brak informacji zwrotnej uniemożliwia identyfikację z misją i celami firmy. W dłuższej perspektywie spada zaangażowanie pracowników, a tym samych ich wyniki - rosną za to rozczarowanie i frustracja.

Odpowiednie zarzadzanie potrafi zwiększyć poziom motywacji pracowników nawet o 70%. Firmy, w których role poszczególnych pracowników, stawiane przed nimi cele i plany są jasno i precyzyjnie określone, osiągają zdecydowanie lepsze wyniki. Pracownicy łatwiej zaadoptują się do zmiany czy zaakceptują nawet trudne decyzje, jeśli będą mogli zrozumieć ich szerszy kontekst.

- Pamiętajmy, że zarówno kompetencji komunikacyjnych, jak i sposobów odpowiedniego zarzadzania zespołem można się nauczyć i stale go doskonalić. To nie predyspozycje, ale umiejętności, które można wyćwiczyć. Uczestnicząc w projekcie „Przepis na Rozwój” otrzymujesz aż 80% dofinansowania na tego typu usługi rozwojowe, kursy czy szkolenia – podsumowuje Jakub Kobyliński.