Potrzebujesz wykwalifikowanego pracownika? Wyszkol go sobie!

Współczesny rynek zmienił się na tyle, że bardzo trudno jest dziś pozyskać pracownika posiadającego dokładnie takie kompetencje, jakie potrzebne są pracodawcy. By w pełni przygotować taką osobę do pełnienia powierzanej mu roli, pracodawcy muszą sięgać po takie narzędzia jak szkolenia zawodowe czy specjalistyczne kursy. To powoduje, że cały proces wydłuża się i może trwać nawet kilka miesięcy. Małe i średnie firmy często nie dysponują odpowiednimi środkami, by finansować przebieg takiego zatrudnienia. Dlatego projekt „Przepis na Rozwój” jest tak bardzo ważny - pozwala firmom z sektora MŚP dotrzymać kroku korporacjom w walce o pracownika.

Rynek pracy czy pracownika?

Czy w województwie łódzkim mamy już do czynienie z rynkiem pracownika? Póki co analitycy są ostrożni w swoich ocenach, ale sytuacja, w której pracownik może wybierać wśród ofert zatrudnienia i dyktować warunki, w niektórych branżach staje się coraz bardziej powszechna. Dla większości firm oznacza to wzmożone wysiłki na rzecz obniżenia fluktuacji zatrudnienia i ograniczania odpływu wartościowych pracowników.

Ta sytuacja w szczególności widoczna jest w sektorze mikro, małych i średnich przedsiębiorstw. - Pracodawcy zrozumieli już, że jeśli sami nie rozwiną kompetencji swoich pracowników, to po prostu nie będą ich mieli. Co może zrobić właściciel firmy, jeśli zatrudnienie doświadczonego operatora obrabiarek sterowanych numerycznie jest praktycznie niemożliwe? Przyjąć do pracy osobę z podstawowymi zdolnościami manualnymi i wszystkiego ją nauczyć – od podstaw. To kosztowane, bo sfinansować trzeba zarówno sam proces szkolenia, jak i być przygotowanym na to, że przez pierwszych kilka miesięcy wydajność takiego pracownika nie będzie optymalna. Stąd geneza projektu „Przepis na Rozwój” i bonów rozwojowych – wyjaśnia Jakub Kobyliński, Dyrektor ds. Jakości w firmie HRP.

Bony rozwojowe

Z pomocą bonów rozwojowych można sfinansować do 80% kosztów kursów, szkoleń, studiów podyplomowych bądź doradztwa, coachingu czy mentoringu dla pracowników. To przedsiębiorca decyduje, jaką usługę wykupi – które ze szkoleń będzie najbardziej korzystne dla rozwoju jego przedsiębiorstwa i przyniesie najwięcej korzyści jego pracownikom. Jedynym warunkiem skorzystania z kursu lub szkolenia jest jego obecność w Bazie Usług Rozwojowych, a że wybierać można spośród ponad 26 tys. pozycji, bez trudu dopasujemy właściwą usługę do własnych potrzeb. Projekt skierowany jest do właścicieli i pracowników mikro, małych i średnich przedsiębiorstw z terenu województwa łódzkiego, którzy chcą rozwijać firmę i zwiększać jej konkurencyjność.

To duża zmiana w porównaniu z poprzednim okresem programowania, kiedy to firmy same musiały ubiegały się o środki unijne, spełnić wszystkie wymogi formalne, zrealizować projekt i prawidłowo go rozliczyć. Obecnie pozyskaniem środków zajmują się wybrani i sprawdzeni realizatorzy – i to oni zajmują się wszystkimi formalnościami. Firma wybiera kurs spośród tych dostępnych w Bazie Usług Rozwojowych, aplikuje o tyle bonów, ile jest jej potrzebne i już może wysyłać ludzi na szkolenie.

Ponad 14-letnie doświadczenie w pozyskiwaniu dofinansowania w obszarze zasobów ludzkich, infrastruktury i R&D, pozwoliło firmie HRP na zdobycie rekordowej kwoty 60 mln PLN, przeznaczonej na usługi rozwojowe. – Te środki trafią do przedsiębiorstw transzami, w miarę kolejnych naborów, ogłaszanych średnio co dwa miesiące. Ostatni tegoroczny nabór rozpoczęliśmy 22 października, a do rozdysponowania mamy aż 4,2 mln złotych, w postaci bonów krótko i długoterminowych. Te pierwsze należy wykorzystać do 20 lutego przyszłego roku, więc większość przedsiębiorców przeznaczy je na dofinansowanie kursów i szkoleń zawodowych dla pracowników bądź usługi doradcze, coaching czy mentoring. Bony długoterminowe, jak sugeruje ich nazwa, służą do realizacji dłuższych usług rozwojowych, np. studiów podyplomowych lub cyklu szkoleń. Co ważne, ostateczna data rozpoczęcia korzystania ze wszystkich usług rozwojowych dofinansowanych z ich użyciem musi nastąpić w ciągu 30 dni kalendarzowych od dnia podpisania umowy, a ostateczna data zakończenia usług to 31.10.2019 roku. W aktualnym naborze zainteresowanie bonami długoterminowymi było tak duże, że ich pula wyczerpała się w ciągu godziny, dlatego dziś podjęliśmy decyzję o zwiększeniu ich alokacji do 10 tys. sztuk – wyjaśnia Jakub Kobyliński.

Jak to działa?

By wziąć udział w projekcie należy zarejestrować się w Bazie Usług Rozwojowych i platformie „Przepis na Rozwój”. Wniosek o bony składa się elektronicznie, określając status przedsiębiorcy, kryteria preferencyjne, rodzaj pomocy i liczbę bonów (wielkość oczekiwanego wsparcia). Operator programu dokonuje weryfikacji wniosku w ciągu pięciu dni roboczych, a w wyniku jej pozytywnego zakończenia przedsiębiorca otrzymuje wsparcie dedykowanego Doradcy Lokalnego, który pomoże w skompletowaniu wymaganej dokumentacji i przygotowaniu umowy. Po jej podpisaniu i wpłaceniu wymaganego wkładu własnego, bony pojawią się na koncie przedsiębiorcy w systemie. Pozostaje tylko wybrać rodzaj kursu lub szkolenia i cieszyć się z nowo zdobytej wiedzy i umiejętności.

Aplikować o środki można wielokrotnie, aż do wyczerpania określonych limitów. Dla średniego przedsiębiorstwa wynosi on 600 tys. PLN, dla małego - 240 tys. PLN, a dla mikroprzedsiębiorstwa – 72 tys. PLN. Limit na jednego pracownika to 7,2 tys. PLN.

- Projekt realizujemy w partnerstwie przedsiębiorców i organizacji ich zrzeszających, więc doskonale rozumiemy biznes i jego potrzeby. Staramy się maksymalnie uprościć wymagane procedury, a równocześnie nasi doradcy służą pomocą na każdym etapie realizacji projektu. Dla osób zainteresowanych udziałem w projekcie uruchomiliśmy specjalną infolinię. Do skorzystania z bonów zachęcamy nie tylko nowych przedsiębiorców, ale również tych, którzy już uzyskali dofinansowanie, ale jeszcze nie wykorzystali swojego limitu. A dla tych, którzy już go osiągnęli, wkrótce będziemy mieli miłą niespodziankę – zapewnia Jakub Kobyliński.