Jesienne pogotowie techniczne, czyli jak przygotować okna na nadchodzącą zimę

Intensywne burze, porywisty wiatr, chłodne poranki i duże dobowe różnice temperatur to pierwszy sprawdzian stanu naszych okien przed nadchodzącą zimą. Pomimo ich zamknięcia, nad ranem budzi Cię zimny powiew, a po deszczu wewnątrz mieszkania znajdujesz ślady wilgoci? To pierwsze oznaki, że czas działać – bo przecież lepiej zapobiegać, niż leczyć. Jesień to doskonały moment, by przygotować okna na nadchodzące zimę, a wtedy – odpowiednio wypielęgnowane i zabezpieczone – odwdzięczą się przytulnym ciepłem wewnątrz domu i niższymi rachunkami za ogrzewanie.

Przegląd garderoby, wymiana opon, sprawdzenie stanu instalacji grzewczej – takie czynności wykonywane cyklicznie nikogo nie dziwią. O sezonowym sprawdzeniu stolarki okiennej zdarza nam się jednak zapomnieć, a przecież to jej stan techniczny w dużej mierze chroni nas przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Już jesienią warto pomyśleć o nadchodzącej zimie, by wiosną nie liczyć strat spowodowanych przez niesprawne lub uszkodzone okna.

Na początek - wielkie mycie

Jesienny serwis okien warto zacząć od ich gruntownego mycia. To nie tylko zwiększy ilości światła w pomieszczeniu – co jest szczególnie istotne w obliczu krótkich, zimowych dni – ale również pozwoli nam łatwiej dostrzec ewentualne pęknięcia, rysy i niedoskonałości skryte pod warstwą zabrudzeń. – Do „babcinych” sposobów na lśniące okna należy podejść z rozwagą, za to koniecznie powinniśmy zapoznać się z zaleceniami producentów. Niewłaściwe mycie profili z aluminium lub PCV może prowadzić do powstawania wad ich powłoki - uszkodzenia lub odbarwienia konstrukcji czy dekoracyjnych oklein – przestrzega Tomasz Grabka, Doradca Klienta w firmie OknoPlus.  

Bezwzględnie nie powinniśmy wykorzystywać w tym celu mocno kwaśnych preparatów czy płynów na bazie rozpuszczalników, ponieważ mogą one uszkodzić powłokę aluminiowego profilu. Do mycia należy użyć czystej wody, o temperaturze nieprzekraczającej 25°C, z dodatkiem niewielkiej ilości neutralnych lub lekko alkaicznych detergentów oraz miękkiej, irchowej ściereczki, która nie zarysuje czyszczonej powierzchni. Jeśli zabrudzenia są mocniejsze, wykorzystajmy ropopochodne rozpuszczalniki, wolne od związków aromatycznych.

- Pamiętajmy również, by nie narażać profilu na długotrwały kontakt z detergentami, ponieważ mogą one reagować z jego powłoką, powodując blaknięcie koloru czy zmatowienie ramy. Po każdym myciu aluminiowe okna powinny zostać opłukane zimną wodą. Jeśli zachodzi konieczność powtórnego czyszczenia, lepiej zrobić to dopiero po upływie 24 godzin – zaleca ekspert firmy OknoPlus.

Ze względu na swoje właściwości elektrostatyczne, okna wykonane z PCV, w porównaniu do okien aluminiowych, łatwiej przyciągają kurz, dlatego o ich estetykę musimy dbać zdecydowanie częściej. Na szczęście nie wymaga to specjalistycznych zabiegów – wystarczy ciepła, ale nie gorąca, woda z dodatkiem delikatnych środków chemicznych i miękka ściereczka. Podobnie jak w przypadku aluminiowych okien unikajmy stosowania agresywnych, żrących preparatów. Jeśli wybraliśmy ramy w  kolorze białym, do ich pielęgnacji, zwłaszcza wewnątrz, możemy użyć nieco mocniejszych preparatów, ale do mycia stolarki kolorowej wybierzmy łagodniejsze środki, by nie zniszczyć okleiny.

Wyreguluj okucia

Po dokładnym myciu nadszedł czas na przegląd okien i weryfikację ich stanu technicznego. Widoczne odkształcenia, wyraźne ślady zużycia, uszkodzone mechanizmy lub obluzowane elementy lepiej pozostawić do regulacji lub wymiany przez fachowca.

Z równą uwagą powinniśmy potraktować okucia - to jeden z ważniejszych elementów wpływających na funkcjonalność okna, decydujący o jego szczelności, komforcie termicznym czy zabezpieczeniu antywyważeniowym. Mocno zużyte elementy należy wymienić, a pozostałe wyregulować i zabezpieczyć. - Jeśli chcemy zapewnić ich niezawodną i lekką pracę, ochronić mechanizm przed zbyt wczesnym zużyciem i korozją, przynajmniej raz w roku należy je przesmarować wazeliną techniczną lub smarem silikonowym, ale bez dodatków żywic i kwasów – zaleca Tomasz Grabka.

Zadbaj o odpowiednią szczelność

Dopełnieniem technicznego duetu, odpowiedzialnego za zapewnienie wymaganej szczelności okien, są uszczelki. By należycie pełniły swoją funkcję, muszą zachować odpowiednią elastyczność – po odkształceniu powinny szybko wracać do pierwotnego kształtu. Te popękane, wykruszone lub zgniecione należy wymienić – w innym przypadku wystarczy je zabezpieczyć za pomocą wazeliny technicznej lub smaru silikonowego. Dobrym rozwiązaniem jest również wykorzystanie silikonu w aerozolu. Po naniesieniu preparatów pozostawmy otwarte okno na ok. 15-20 minut.

Typowe dla naszego klimatu częste wahania temperatury powodują, że materiał, z którego wykonane są okna, cały czas „pracuje” – a tego lata upalnych dni nie brakowało. - Ciągłe rozszerzanie się i kurczenie tworzywa może prowadzić do zmniejszenia szczelności okien, dlatego wyposażyliśmy je w rolki ryglujące, umożliwiające samodzielną regulację docisku skrzydła do ramy. Specjalny pierścień należy unieść lekko w górę i przekręcić do właściwej pozycji. Zimą jego najgrubsza część powinna być skierowana do wnętrza pomieszczenia, latem – najcieńsza, a wiosną i jesienią możemy wybrać ustawienie pośrednie. Koniecznie pamiętajmy o wyregulowaniu wszystkich rolek – przypomina ekspert firmy OknoPlus.

Warto przed załamaniem pogody sprawdzić stan swoich okien, by zapobiec uciążliwym przewiewom i kosztownej ucieczce ciepła z mieszkania. Nawet jeśli poświecimy na to wolną sobotę pamiętajmy, że na kilka zimowych miesięcy zyskujemy komfort życia bez przeciągów i oszczędzamy energię potrzebną do ogrzania domu czy mieszkania.