Zmiany normy dla drabin PN EN 131 weszły w życie. Przedsiębiorco, podpowiadamy jak kupować, by pracować w zgodzie z wymaganiami

Długo przygotowywane oraz od dawna komunikowane zmiany normy dla drabin PN EN 131 zaczęły właśnie obowiązywać. Od 1. stycznia tego roku wszystkie dostępne w sprzedaży drabiny, które mogą być wykorzystywane jako przystawne, a których długość przekracza 3 metry, muszą być wyposażone w odpowiedni stabilizator. Przypominamy, kogo obowiązują zmiany i czego jeszcze dotyczą.

 

Kogo dotykają zmiany?

Nowe regulacje obejmują nie tylko producentów drabin, ale i wszystkie przedsiębiorstwa oraz podmioty gospodarcze zamierzające w tym roku powiększać park maszynowy o drabiny przystawne dłuższe niż 3, które służyć będą pracownikom jako narzędzie pracy na wysokości. Kupowane od dziś urządzenia, muszą być obowiązkowo wyposażone w stabilizator, którego wymiary zostały jasno określone w nowych wytycznych. Czy przedsiębiorcy są na to przygotowani? – Od połowy ubiegłego roku informowaliśmy wszystkich naszych partnerów o nadchodzących zmianach, jednocześnie oferując im różnorodne wsparcie merytoryczne. Wspieraliśmy ich podczas kontroli posiadanych w ewidencji drabin przystawnych, podpowiadaliśmy jak sprostać nowym wymaganiom, prowadziliśmy profesjonalne szkolenia dla osób chcących pełnić funkcje kontrolne w swoich zakładach pracy oraz dostarczaliśmy pakiet niezbędnych i kompletnych informacji związanych ze zmianami. Dzięki temu jesteśmy przekonani, że są oni gotowi na te zmiany – mówi Marek Banach, ekspert firmy KRAUSE, pioniera na rynku drabin, pomostów i rusztowań.

Problematyczne drabiny wieloelementowe?

Myśląc o drabinie przystawnej, której dotyczą wprowadzane właśnie nowe wymagania normatywne, zwykle mamy przed oczami prostą drabinę jednoelementową. Jednak modeli objętych nową normą PN EN 131 jest znacznie więcej – w praktyce są to na przykład dwuczęściowe drabiny rozsuwane oraz trzyelementowe drabiny wielofunkcyjne. Warto zwrócić na nie szczególną uwagę, gdyż ich pełne wykorzystanie zgodne z nowymi wymaganiami może od tego roku rodzić pewne problemy. Dlaczego? – Drabiny, o jakich mowa, skonstruowane są w taki sposób, by mogły stanowić jedno (złożone z dwóch lub trzech elementów) urządzenie lub pełnić w tym samym czasie różne funkcje – elementy wykorzystywane pojedynczo. Pamiętajmy zatem, że konstrukcja wąskiego, środkowego elementu takich drabin wykorzystywana indywidualnie, również podlega obowiązkowi uzupełnienia o stały stabilizatorzwraca uwagę Marek Banach. Tylko czy konstrukcyjnie jest to w ogóle możliwe? – Tak, choć nie jest proste. Z myślą o rozwiązaniu tego problemu, zespół projektowy KRAUSE opracował stabilizator Trigon, którego konstrukcja pozwala bez żadnych przeszkód użytkować wszystkie drabiny dwu- i trzyczęściowe w pełnym zakresie. W chwili obecnej jesteśmy jedynym producentem na polskim rynku, który opracował rozwiązanie dla tych modeli drabin – dodaje ekspert KRAUSE. Proponowane przez producenta narzędzie nie tylko odpowiada najwyższym standardom projektowym, ale jest w pełni zgodne z wytycznymi nowej normy PN EN 131.

 

Zróżnicowanie użytkowników drabin

Nowe przepisy wprowadzają także ścisły podział drabin na dwie grupy, uzależnione od rodzaju użytkownika. I tak, pierwszą grupę stanowią profesjonaliści, którzy korzystają z drabin w ramach wykonywanego zawodu, drugą zaś członkowie gospodarstw domowych. Zmiany dodatkowo nakładają na producentów drabin, szereg nowych, ostrzejszych wymagań, dotyczących prowadzonych na produktach badań wytrzymałościowych. – Zgodnie z nimi, drabiny przeznaczone do użytku przemysłowego (profesjonalnego) muszą zostać poddane testom na poziomie 50.000 cykli kontrolnych, zaś te wykorzystywane przez indywidualnych odbiorców - 15.000. Taki test drabiny muszą zdać bez najmniejszej szkody. Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że wszystkie – niezależnie od rodzaju użytkownika – oferowane przez nas drabiny, spełniają surowe wymagania dla użytkowania przemysłowego – dodaje ekspert KRAUSE.

 

Aktualna oferta rynkowa
Wprowadzone właśnie zmiany normy dla drabin przystawnych PN EN 131, wymusiły na producentach produkcję tych urządzeń dużo wcześniej. Firma KRAUSE, już od 1. marca ubiegłego roku wytwarza profesjonalne drabiny STABILO zgodnie z nowymi wymaganiami, a od 1. grudnia tylko takie oferuje swoim partnerom handlowym. Dzięki temu, w punktach sprzedaży bez problemu znajdziemy modele drabin sygnowane znakiem KRAUSE, odpowiadające nowym wymaganiom. Czy jest to jedyny taki dostawca? – W ostatnich miesiącach ubiegłego roku stopniowo zaczęły się pojawiać w ofercie naszych dostawców produkty spełniające wymogi nowej normy PN EN 131-1. Jeśli chodzi o niewysokie, dwuelementowe modele to sytuacja jest jasna – właściwie wszyscy producenci poradzili sobie z wymaganym stabilizatorem w formie poziomej, dlatego wybór w tej grupie produktowej jest naprawdę szeroki. Sprawa nieco komplikuje się w grupie wysokich drabin dwu- i trzyelementowych (np. 12x12 szczebli), gdzie stabilizator wymagany jest także w przypadku wąskiego, środkowego elementu tych urządzeń. Na razie, jako jedyna poradziła sobie z tym niełatwym konstrukcyjnym zadaniem firma KRAUSE, której projektanci opracowali stabilizator Trigon – wyjaśnia Krzysztof Godlewski, Dyrektor Handlowy, renomowanego dystrybutora sprzętu do pracy na wysokości firmy HIGHER.

 

Wszystkie produkty zgodne z nową normą łatwo odróżnić, gdyż oznaczone są stosowną naklejką. Zachęcamy do zwracania szczególnej uwagi na informacje pojawiające się na nabywanych produktach, gdyż pozwoli nam to kupić sprzęt zgodny z najnowszymi wymaganiami.